PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [0]
Hmm. Notka myśliwa. >> sobota, 8 listopada 2008 22:35:01
to aż mu żal,
że był aż tak niesprawiedliwy i okrutny.
(a wymagał świętości od innych).
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [2]
hmmm... >> niedziela, 21 września 2008 16:07:41
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [2]
...spróbuj choć raz odsłonić twarz i spojrzeć prosto... w Księżyc... >> środa, 6 lutego 2008 21:31:16
Dzieli nas rzeka niewypowiedzianych marzeń,
Dzieli nas rzeka zwyczajnych spraw...
I nikt z nas nie wie, co się jutro może zdarzyć
I nikt z nas nie wie, co się jutro może stać...

...a Księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [12]
...o krok od złamania perspektywy... >> czwartek, 3 stycznia 2008 18:39:40
Tak często Cię widzę,
Choć tak rzadko spotykam,
Smaku Twego nie znam,
Choć tak często Cię mam na końcu języka.
Jeśli u mnie zasypiasz,
To tylko w kącie mojej głowy,
Jeśli ubrana,
To tylko do połowy.
A kiedy już Cię prawie znam,
I łapie Cię za rękę by imię Twoje zgadnąć,
Potykam się na sznurowadle.
Bo Ty tak pięknie pachniesz,
Kiedy przechodzisz pod oknem...

Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył?...
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [14]
Świat z trochę innej perspektywy... >> wtorek, 11 września 2007 10:27:10
Jeśli coś wydaje się pewne - spójrz na to z innej perspektywy, a przekonasz się, że czerń, czerwień i biel to tylko kolejne odcienie szarości.

PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [6]
Pierwszy raz... >> piątek, 10 sierpnia 2007 10:38:33
Dzień nie wyróżniał się niczym szczególnym.
Było może trochę bardziej pochmurno niż zwykle, dlatego zaczynało zmierzchać już koło 19:30...
-Idealny dzień- pomyślałam - do odważnych świat należy... najwyżej...
Zaczęło się niewinnie.
Kolacja, cicha muzyka, aromat balsamu po kąpieli (wiedziałam, że tego dnia będę musiała się zadowolić kąpielą nieco wcześniej...).
Wyłączyłam telefon... (Nie, nikt nie może przeszkadzać...)
Zaczynałam się denerwować.
Tak, to była trema...
Postanowiłam dodać sobie odwagi i zapaliłam lampę, stojącą w rogu pokoju...
Teraz nastrój był wymarzony...
Na zegarze była 19:57...
Przez głowę przemknęła mi jedna myśl - a może to a wcześnie.... może powinnam poczekać... aż całkiem się ściemni....
Jednak wiedziałam, że jeśli w tym momencie zrezygnuję, to później się już nie odważę...
Na zegarze nieuchronnie zbliżała się 20:00....
Wyłączyłam radio....
Włączyłam telewizor, aby się jakoś już oswoić z zaistniałą sytuacją.... Musiałam się zrelaksować... ale... nie było to proste....
Wreszcie zegar zaczął wybijać 20:00...
I... stało się...
trwało to od 20:00 do 22:34....
pierwszy raz w życiu...
sama...
obejrzałam horror w telewizji....
xD
komentarze [6]
"Dziewczyny górą, chłopacy... kanałami" LOL >> czwartek, 9 sierpnia 2007 12:57:49
Uwaga: sentencja z tytułu to efekt słuchania rozmów dzieciaków w pobliskiej piaskownicy. taa....
Nie będę się silić na notkę ani głęboką, ani wyszukaną, ani oryginalną...
BO PO CO xD
Codziennie coś do mnie dociera... Dzisiaj zanim dotarło, zapukało xD
I bardzo dobrze, że zapukało i dotarło, chociaż znając mnie i tak z tym nic nie zrobię xD Fajna perspektywa, nie? Ten mój cholerny realizm.
Wczoraj myślałam o tym słynnym pochodzeniu płci z innych planet. Nie wynikło z tego nic konstruktywnego poza tym, że był to motyw przewodni snów podczas całej dzisiejszej nocy. Tylko.. nie pamiętam do czego w końcu doszłam.. xP Wiem, że jakiś morał z tego wypłynął, ale najwidoczniej wypłynął tak daleko, że sieć mojej pamięci otrze się tylko o mulistą pozostałość tej życiowej mądrości.
Może powinnam iść spać?
Coś na kształt DejaVu znów mnie przytłoczyło ciężarem waty cukrowej...
Mniam.
I take it as gospel...

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź...
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [0]
Jak to jest widzieć ponad horyzontem spojrzenia? >> niedziela, 5 sierpnia 2007 11:27:46

Nienasycenie odwiedza każdego. Nie puka. Samo otwiera wszelkie drzwi. Ma klucze zapasowe do wszystkich umysłów. Nie przeprasza, że przyszło nie w porę. Nie uprzedza o wizycie. Po prostu wchodzi i stawiając każdy krok zajmuje kawałek naszej życiowej przestrzeni.
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [2]
Always one foot on the ground? >> poniedziałek, 23 lipica 2007 17:41:34
Nie szepcz...
Bo nie usłyszę...
Nie krzycz...
Bo nie uwierzę...
Zrób coś... Proszę...
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [5]
...taka delikatna jak niespokojne sny... >> niedziela, 15 lipica 2007 17:05:37
Szeptem...
wykrzycz mi swoje uczucie...
komentarze [1]
Głęboki wdech. >> wtorek, 12 czerwca 2007 21:51:37
W oczach może kryć się aż tyle emocji.
Ale spójrz...
jeden raz...
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [11]
Przygrzało xD >> czwartek, 7 czerwca 2007 12:47:35
Odwróciła się na pięcie
i
poszła sobie.
o!
komentarze [3]
Zatrzymaj się na chwilę. >> wtorek, 29 maja 2007 16:05:51
Podniosła się na palce.
By poczuć się jak dama na wysokich obcasach.
Podniosła dumnie czoło.
Ale zaraz jednym z promieni skarciło ją słońce.
Podkreśliła oczy kredką.
Nierówna kreska zdradziła niepewny ruch ręki.
Chciała być kimś. Chciała intrygować. Chciała urzekać.
Stanęła przed lustrem na palcach.
Usilnie starając się dostrzec lepszą wersję samej siebie.
Co zobaczyła?
Ogromny smutek w swoich oczach.
Rozczarowana, odwróciła się na pięcie.
komentarze [7]
kilka słów >> poniedziałek, 28 maja 2007 20:01:56
Jest nas za dużo jak na jeden mały świat.
Jest nas za mało jak na sparowanie ludzkości.
bo ktoś musi
pozostać
w liczbie pojedynczej.
PeĹna NiedopowiedzeĹ
komentarze [2]